pieczone pierogi

 Ile osób od nowego roku ma zamiar przejść na dietę ? Podobno jest to jedno z najczęstszych postanowień noworocznych... 

Czemu nie zacząć w  Sylwestra ? Fakt, że tej nocy królują chipsy, sałatki polane majonezem i góry paluszków. Fakt, że przychodząc z kaszą z warzywami mogą na nas dziwnie patrzeć, ale jest na to sposób...

Postawiłam sobie wyzwanie i rozpoczynam cykl przepisów na odchudzonego sylwestra. Dziś przekąski ;)

Nie umiem lepić pierogów. Moją porażkę w tym temacie tłumaczę sobie moją pazernością ( upcham trochę więcej farszu...bo będzie za suchy). Ale pieczone pierogi, to zupełnie inna bajka...




 Zaczynamy od ciasta . Do wykonania około 40 sporych pierogów potrzebujemy: 
  • 2 kostki twarogu
  • 3/4 kostki margaryny
  • pół kilo maki ( użyłam pszennej pełnoziarnistej)
  • sól ( około łyżeczkę)
 Całość zagniatam ( trzeba trochę cierpliwości) i odstawiam na bok. Zabieram się za farsz.




Teraz farsz. Nie jestem fanką selera i pewnie gdyby nie fakt, że zostało go sporo po przygotowywaniu sałatki na Święta nawet bym go nie tknęła. 

Cale szczęście, że zalegał w lodówce, bo seler z porem, wędzonką i dużą ilością majeranku to cudo. Do jego przygotowania potrzebujemy: 
  • duży seler
  • 2 średnie ziemniaki
  • por ( białą część)
  • kawałek mocno wędzonego mięsa ( może być boczek)
  • sól
  • pieprz
  • majeranek ( 1 łyżeczka)
  • mleko


Por i ziemniaki kroję w małe kawałki i zalewam mlekiem z wodą ( w stosunku 1:1), tak by przykryły warzywa. 

Gotuję aż będą miękkie i ubijam na pure. ( powinno być gęste, więc jeśli mleko i woda nie odparowały warto odcedzić warzywa) 




Posiekanego pora i mięso podsmażam na patelni. Kiedy będą rumiane dodaję majeranek i selerowo - ziemniaczaną papkę. Studzę i upycham w pierogi ;) 






Ciasto rozwałkowuję i wykrawam krążki. Używam do tego dużego kubka, lub miseczki. Nie warto bawić się w małe szklanki ;)



Ładnie lub mniej ładnie zlepione pierogi układam na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Wstawiam do piekarnika rozgrzanego do 180 stopni i piekę aż będą rumiane ( około 15-20 minut) . 

Jak widać, moje były mniej ładnie zlepione. Cale szczęście w tym przepisie nie trzeba się tym martwić ;) Nie przejmuję się, że coś pęknie, nie doklei się... bo w piekarniku wszystko ładnie połączy się i zrumieni. Bez obaw, że skończę z pierogową zupą...


Uwagi:
W pierogi można wpakować prawie dowolny farsz. Mogą być ze szpinakiem, takim jak w tej tarcie 

Do pierogów świetnie pasuje sos czosnkowy.

Chrońcie farsz przed ''pomocnikami'', bo mimo deklaracji, ze nie lubią selera ostatecznie połowa ciasta poszła do lodówki, bo farsz dziwnie zniknął. ;)

This entry was posted on niedziela, 29 grudnia 2013 and is filed under ,,,. You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0. You can leave a response.

One Response to “pieczone pierogi”

  1. margaryna to bardzo niezdrowy składnik

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...